Wszystkie artykuły

Sprzęt w ogrodzie

Jak zaplanować podlewanie i nawadnianie ogrodu?

Trawnik, rabaty, linie kroplujące i zraszacze. Ile wody naprawdę potrzebuje ogród, o jakiej porze podlewać i kiedy warto zautomatyzować nawadnianie.

Solar Garden 3 min czytania
Zraszacz wynurzalny podlewający trawnik oraz linia kroplująca w rabacie
Zraszacz wynurzalny podlewający trawnik oraz linia kroplująca w rabacie

Podlewanie wydaje się najprostszą czynnością w ogrodzie i jednocześnie jest tą, przy której popełnia się najwięcej błędów. Najczęstszy to codzienne, krótkie zraszanie - dziesięć minut wieczorem, po całym ogrodzie, z węża.

Taka woda zwilża tylko górny centymetr gleby. Korzenie nie mają powodu, żeby schodzić głębiej, więc rośliny stają się płytko ukorzenione i przy pierwszym gorącym tygodniu zaczynają się poddawać.

Zasada, od której warto zacząć

Rzadziej, ale porządnie. Jedno solidne podlanie raz na kilka dni jest lepsze niż codzienne skrapianie.

Dla trawnika oznacza to zwykle 15-20 litrów wody na metr kwadratowy tygodniowo, podanych w jednym lub dwóch podlaniach. W upały nawet dwa razy tyle. Prosty sposób na sprawdzenie, ile podajesz: postaw na trawniku kilka pustych puszek albo płaskich pojemników i zmierz, ile wody zbierze się w nich w ciągu pracy zraszacza. 15 mm w puszce to 15 litrów na metr kwadratowy.

Trawnik i rabaty to dwie różne strefy

To najważniejsza decyzja przy planowaniu nawadniania.

Trawnik potrzebuje wody podanej równomiernie na całą powierzchnię - stąd zraszacze. Rabaty i krzewy potrzebują wody dostarczonej punktowo, przy korzeniach, i wcale nie chcą jej tak często.

Podlewanie rabaty zraszaczem to podwójny błąd: woda trafia głównie na liście, gdzie odparowuje i sprzyja chorobom grzybowym, a jednocześnie równomiernie podlewa całą powierzchnię, w tym miejsca między roślinami, gdzie tylko rozwijają się chwasty.

Dlatego dobrze zaplanowany system dzieli ogród na sekcje, które działają niezależnie i mają różne czasy pracy.

Zraszacze na trawniku

Do trawnika stosuje się zraszacze wynurzalne - w spoczynku schowane poniżej poziomu gruntu, nie przeszkadzają w koszeniu.

Kluczowa zasada przy rozmieszczeniu: zasięgi sąsiednich zraszaczy muszą na siebie zachodzić. Strumień jest najsłabszy na krańcu zasięgu, więc rozstawienie „krawędź w krawędź" daje suche placki dokładnie w połowie odległości między nimi. Prawidłowo zaprojektowana instalacja zakłada, że woda z jednego zraszacza dolatuje do sąsiedniego.

Linie kroplujące w rabatach

Linia kroplująca to przewód z kroplownikami w regularnych odstępach, prowadzony wzdłuż roślin i przykryty korą lub ściółką.

Zalety są konkretne: woda trafia bezpośrednio do strefy korzeniowej, prawie nic nie odparowuje, liście pozostają suche, a przestrzeń między roślinami nie jest podlewana, co ogranicza chwasty. Zużycie wody bywa o kilkadziesiąt procent niższe niż przy zraszaniu.

To rozwiązanie do rabat bylinowych, żywopłotów, krzewów, drzew i warzywnika.

Pora podlewania

Najlepiej wcześnie rano, między czwartą a ósmą. Jest chłodno, więc parowanie jest minimalne, ciśnienie w instalacji zwykle wyższe, a rośliny mają cały dzień na obeschnięcie.

Podlewanie w południe to strata wody - duża część odparowuje, zanim wsiąknie. Podlewanie późnym wieczorem sprawia, że liście zostają mokre na całą noc, co sprzyja chorobom grzybowym, zwłaszcza na trawniku i różach.

Kiedy warto zautomatyzować

Sterownik nawadniania ma sens, gdy ogród ma więcej niż jedną strefę, gdy często wyjeżdżasz, albo gdy po prostu nie chcesz pamiętać o podlewaniu.

Prawdziwą różnicę robi jednak czujnik deszczu lub czujnik wilgotności gleby. Bez niego automatyka potrafi podlewać trawnik w czasie ulewy - a to najbardziej absurdalny sposób marnowania wody.

Warto też pamiętać o zbieraniu deszczówki. Zbiornik podłączony do rynny pokrywa sporą część zapotrzebowania rabat, a woda deszczowa jest dla roślin lepsza niż wodociągowa.

Jak zaplanować system krok po kroku

Zacznij od podziału ogrodu na strefy według rodzaju roślin i nasłonecznienia. Sprawdź wydajność i ciśnienie źródła wody - to ono ogranicza liczbę zraszaczy pracujących jednocześnie. Dla trawnika zaplanuj zraszacze z zachodzącymi zasięgami, dla rabat linie kroplujące. Na końcu dobierz sterowanie i czujnik deszczu.

Instalację najłatwiej wykonać przy zakładaniu ogrodu, ale linie kroplujące w rabatach można dołożyć praktycznie w każdym momencie.

Podsumowanie

Dobre nawadnianie to nie kwestia ilości wody, tylko tego, gdzie i kiedy ją podajesz. Trawnik - zraszacze i rzadkie, obfite podlewanie. Rabaty - linie kroplujące przy korzeniach. Wszystko wcześnie rano i z czujnikiem, który wyłączy system, gdy pada.

Sprawdź produkty do nawadniania Aquamos - zraszacze, linie kroplujące, złączki i elementy sterowania. Więcej o samym podlewaniu roślin znajdziesz też w kategorii Nawadnianie na blogu.

Najczęściej zadawane pytania

Ile wody potrzebuje trawnik tygodniowo?+

Orientacyjnie 15-20 litrów na metr kwadratowy, podanych w jednym lub dwóch obfitych podlaniach. W czasie upałów zapotrzebowanie może być nawet dwukrotnie wyższe.

O której godzinie najlepiej podlewać ogród?+

Wcześnie rano, mniej więcej między 4:00 a 8:00. Parowanie jest wtedy najmniejsze, a rośliny mają cały dzień na obeschnięcie liści.

Czy linie kroplujące nadają się do trawnika?+

Zwykle nie. Trawnik wymaga równomiernego zraszania całej powierzchni, więc stosuje się do niego zraszacze. Linie kroplujące sprawdzają się w rabatach, przy krzewach i żywopłotach.

Czy warto instalować czujnik deszczu?+

Tak. To najtańszy element całego systemu, a zapobiega podlewaniu w czasie opadów i realnie obniża zużycie wody.

Podziel się artykułem

Potrzebujesz pomocy w ogrodzie?

Zamów wycenę

Obsługuję ogrody w Warszawie i okolicach. Pomogę Ci wdrożyć wskazówki z tego artykułu lub przejąć pielęgnację ogrodu na stałe.

Twój ogród zasługuje na opiekę człowieka z pasją.

Najszybciej odbieram telefonicznie. Możesz też wysłać wiadomość przez formularz lub e-mail - odpowiadam tego samego dnia.